Strona główna






Co dalej z Juniorem?


czerwiec 2001


Ojciec Roberta Downey'a Jr'a wierzy, że jego syn potrafi rozstać się ze swoim uzależenieniem od narkotyków. Nowa dieta z większą ilością skłądników odżywczych ma wyeliminować jego destrukcyjne pragnienia.

"Kiedy ostatnio rozmawiałem z Robertem kilka dni temu, powiedział, że czuje się lepiej, bo wie, że nie jest sam. Razem będzie nam łatwiej - to pomoże zwłaszcza jemu." - powiedział reżyser filmowy Robert Downey Sr w wywiadzie udzielonym przed trzema laty.

"Żyję nadzieją. Jeżeli on się skoncentruje nad tym i to pokona, to może pomóc nie tylko sobie ale i wielu innym ludziom, którzy pójdą za jego przykładem."
Downey Sr wierzy, że jego nominowany do Oskara syn, obecnie oskarżony o posiadanie kokainy, nie pójdzie do więzienia, lecz zdecyduje się na program terapeutyczny.

"Prawdą jest, że jeżeli nie zostałby wysłany do więzienia, byłby teraz prawdopodobnie martwy."

"Życie jest o wiele prostsze, gdy jesteś gwiazdą filmową. Ludzie zrobią dla Ciebie wszystko, cokolwiek zechcesz."

"Hollywood jest okropnym miejscem a ja chciałbym, żeby on nie był zmuszony mieszkać w Kalifornii z powodu swoich problemów" - powiedział Downey, który jest mieszkańcem Nowego Jorku.

Downey Sr uważa na swoje słowa. Liczy się z tym, co mówi.

Stroni od prasy, próbując oszczędzić swojemu synowi dodatkowego bólu.

Towarzyski 64-latek gniewnie mówi o "podlizujących się synowi tzw. 'przyjaciołach', którzy tak szybko się wygadli się na temat syna i jego problemów brukowcom".

Obecnie Downey, który uczył klasę reżyserską w Lake Placid Film Forum przez weekend, wydaje się gorliwie potwierdzać wszelkie słowa wsparcia dla niego i jego syna, który otrzymał nagrodę Złotego Globu za rolę w serialu "Ally McBeal" w poprzednim roku.

"On ma się dobrze, dzięki" - mówi cicho sympatyk, smutno potwierdzając, że czasami prawie życzy sobie, by junior nie był tak błyskotliwym aktorem, jak w filmie "Wonder Boys".

"Ludzie tacy jak on czasami czują się źle, a ich talenty przysparzają im tylko kłopotów, są nimi zakłopotani. Może to stanowić sporą część ich problemów" - mówi.

Rok temu, Downey Sr, przetrwał swą własną walkę z narkotykami.

Sam stał się postacią kultową po wyreżyserowaniu filmu "Putney Swope" (1969) - ciętej satyry o czarnych przejmujących agencję reklamową. Lecz niedługo potem osiągnął dno, a jego kariera skończyła się w roku 1970 roku.

"Dziesięć lat z kokainą naokrągło. Nie byłem w stanie pokonać tego do roku 1981, kiedy to moja żona postawiła mi ultimatum. Oficjalnie usunąłem się sprzed mego syna. Dzięki niemu przestałem sobie ciągle o tym przypominać. Powiedziałem mu: Jeśli ja zrobię na tobie takie wrażenie, to dlaczego Ty nie miałbyś zrobić tego samego?"


Na podstawie "NY Post"




strona główna                początek strony